Bettie i Louise: moje ulubione retro inspiracje

Pośród wszystkim pięknych aktorek i modelek XX wieku, dwie są mi najbardziej bliskie. To ich styl w największym stopniu wpłynął (i wciąż wpływa), na to jak wyglądam, jakie ubrania wybieram, w jakich fryzurach lubię siebie najbardziej. Dzisiejsza stylizacja to połączenie dwóch odrębnych epok w jedną, spójną całość. Z jednej strony lata 20., epoka kina niemego, flapper girls i jedna z najpiękniejszych przedstawicielek tamtych czasów - Louise Brooks. To dzięki niej kilkanaście lat temu zdecydowałam się na słynną fryzurę, z którą nie rozstawałam się bardzo długo. Dziś, gdy mam ochotę wrócić do charakterystycznego boba, wkładam perukę. 






























Z drugiej lata 50., ale nie te słodkie i pastelowe, znane z amerykańskich filmów, plakatów i reklam, tylko te bardziej mroczne, często ukryte przed wzrokiem zwykłego obywatela. Dla mnie kwintesencją tej innej strony lat 50. jest Bettie Page, królowa pin up girls, goszcząca na okładkach najważniejszych magazynów tamtych czasów. Styl Bettie to wciąż ogromna inspiracja dla rzeszy współczesnych kobiet, nie tylko pozujących modelek. Słynna grzywka z burzą czarnych włosów, długie, skórzane rękawiczki, wysokie, sznurowane buty, czarne pończochy i gorsety.
Połączenie słynnej, krótkiej fryzury, futrzanej etoli z elementami charakterystycznymi dla Bettie  to mój pomysł na uhonorowanie stylu obydwu pięknych kobiet.
A jakie kobiety z dawnych lat inspirują Was najbardziej?
Etola vintage
Bustier - TK Maxx/ Rękawiczki skórzane - Aryton
Płaszcz Next - secondhand


No comments:

Post a Comment