Swetry retro: inspiracje z lat 1930 - 1950 oraz współczesne kolekcje

Wiecie, czego nie lubię we współczesnej modzie? Ok, trochę by się tego uzbierało (wszechobecna szara dresówka, legginsy noszone jako spodnie, adidasy do eleganckich sukienek). Na mojej liście wysokie miejsce zajmuje hasło "oversize": czyli wszystko za duże, jednorozmiarowe, zupełnie niedopasowane do sylwetki, deformujące ją. Niestety "obszerność" bardzo często pojawia się w obszarze swetrów i nawet jeśli podoba mi się ciekawy wzór czy aplikacja, to bardzo często okazuje się, że rozmiar XS jest ogromny, bo taki ma być. A wielgachny sweter nie wygląda fajnie w połączeniu z ołówkową czy rozkloszowaną spódnicą.
Oglądając zdjęcia z katalogów, magazynów o modzie oraz książek ze wzorami z lat 1930 - 1950 nie mogę wyjść z podziwu nad tamtymi swetrami. Gdybym tylko umiała dziergać na drutach (i miała do tego cierpliwość), to w trakcie codziennej podróży do pracy, wydziergałabym już ładną ilość sweterków. 
 
Książka, którą w prezencie dostałam od Czytelniczki

A co ciekawego w tym temacie znaleźc można w aktualnych kolekcjach? Niestety niewiele...
H&M 149,90 zł
Miss Selfridge 199 zł
Topshop 239 zł
Co pozostaje? Cytując Jadwigę Suchodolską, autorkę "Sztuki ubierania się" z 1937 roku:
"Każda z pań powinna się nauczyć modnych ściegów i sama sobie zrobić kilka takich sweterków w odmiennych kolorach. Swetry wszelkiego rodzaju, a więc: zapinane na guziki, wciągane są bardzo praktyczne, trzeba tylko przy ich wykonaniu czy też nabywaniu - dbać o gatunek wełny, z której są sporządzane ."




No comments:

Post a Comment