Sukienki Orsay Winter Collection 2014: czerń i koronki

Czerń to od ponad 15 lat najważniejszy kolor w mojej garderobie. Zaczęło się oczywiście od muzyki: słuchając The Cure, Depeche Mode, The Sisters of Mercy czy Placebo wybór tego koloru był naturalną koleją rzeczy. Tak ubierali się moi nastoletni idole, tak ubierali się moi znajomi. A jak wiadomo, w nastoletnim życiu człowiek chce się wyróżniać, ale tylko poza obrębem swojej grupy rówieśników. I chociaż dziś w mojej szafie obecne są ubrania w odcieniach zieleni, czerwieni, niebieskiego czy wielokolorowe, to czerń nadal stanowi główny trzon mojej garderoby. Ostatnio policzyłam także, ile znajduje się w niej czarnych sukienek: takich codziennych i tych bardziej wieczorowych. Wyszło, że osiem. Nie wiem czy to dużo, czy mało - prawda jest taka, że wciąż sukienki w tym kolorze przyciągają mój wzrok jako pierwsze. A z nowej kolekcji Orsay (która w sklepach pojawi się w pierwszym tygodniu listopada) mam już na oku kilka modeli.
Numer jeden to ta długa, wieczorowa suknia z pięknym dekoltem. Mam bardzo podobną sukienkę do kolan z poprzedniej zimowej kolekcji tej marki, no ale czy mi to przeszkodzi w nabyciu takiej. Pewnie nie.
179,95 zł

Zobaczcie, jakie jeszcze czarne sukienki pojawią się w tej kolekcji .

159,95 zł
139,95 zł
179,95 zł
139,95 zł
159,95 zł

No comments:

Post a Comment