Trzy lata burleski w Polsce - jak było, jak jest teraz

Niemal trzy lata temu pytałam o burleskę w naszym kraju. Zastanawiałam się, dlaczego nie ma u nas imprez tego typu, dlaczego nie ma kursów, ani tancerek. Z perspektywy czasu najciekawsze okazały się komentarze osób pod wpisem. Osób dzięki którym dziś burleskowa scena coraz prężniej rozwija się w Polsce. Wanilianna, współorganizatorka pierwszej w Polsce imprezy Vintage & Fetish Show, pisała wtedy - "Niestety, możemy tylko sobie pomarzyć o podobnej imprezie w Polsce, chyba, że sami ją sobie zorganizujemy. (...)Ale do tego potrzebni są profesjonaliści, począwszy od artystki, poprzez choreografów, muzyków, rekwizytorów, producentów. Nikt tego u nas nie potrafi zorganizować. A zapewniam Cię, że gdyby było naprawdę zainteresowanie, to ktoś by już pomyślał, by na tym zarobić."
Jakiś czas później wraz z Carrie zorganizowała w Poznaniu pierwszą profesjonalną imprezę promującą burleskę. Czytelniczki w komentarzach podrzucały sobie nawzajem znalezione w sieci kursy burleski.
Potem pojawił się wpis BettyQ, dziś najbardziej znanej artystki burleskowej w Polsce "Znalazłam Was:) Zapraszam na moja stronę... wkrótce wiele nowości tam"
Pin Up Candy wcześniej napisała - "Dziękuję za informację o zajęciach, już się zapisałam :-) Czy któraś z Was też się zdecydowała?" Nie wiem, na jakie zajęcia zapisała się początkowo Candy, ale później trafiła właśnie do BettyQ, była częścią grupy występującej pod szyldem BettyQ & Crew, by dziś z wielkim powodzeniem występować samodzielnie jako Pin Up Candy Burlesque Star na scenie krajowej i zagraniczej!
O wpisie z 2010 roku opowiadała mi też ostatnio Coco de Chocolat, że to właśnie dzięki niemu trafiła na zajęcia do Betty i postanowiła zając się burleską.
Niesamowite jest to, że pod tą notką pojawiły się komentarze wszystkich kobiet, dzięki którym możemy mówić dziś o burlesce w Polsce. Okazało się także, że musiałyśmy sobie same zorganizować takie imprezy, na które chciałyśmy kiedyś pójść. Dziś mamy cykliczne wydarzenia promujące burleskę w naszym kraju: w Poznaniu Vintage&Fetish Show, w Łodzi Pin Up&Burlesque Party, w Warszawie Burleskowe Sceny organizowane przez Betty Q oraz mnóstwo mniejszych, pojedynczych imprez w polskich miastach.
Impreza, w której miałam ostatnio przyjemność uczestniczyć uświadomiła mi, że burleska ma się w Polsce jak najlepiej i jesteśmy gotowi na coraz więcej, jesteśmy też coraz bardziej otwarci na nowe doświadczenia.
Urodzinowa Scena Burleskowa Betty Q (14.09.2013 Warszawa) zgromadziła 16 artystek krajowych oraz zagranicznych. Wydarzenie otworzyła piękna Lola DeVille, która jak nikt inny, potrafi oczarować płomieniami. Jej zmysłowy taniec z ogniem, zakończony prawdziwym tassel twirling wprowadził nas w klimat dobrej zabawy.
Lola DeVille i jej płonące hula hop


 Betty Q tym razem występowała na scenie w roli prowadzącej. Była zabawna, seksowna i nawiązała doskonały kontakt z publicznością.
Betty Q - scena to jej żywioł, udowodniła to po raz kolejny
Podczas imprezy swoje numery zaprezentowały także debiutantki - w większości uczestniczki warsztatów BettyQ. Zachwycił mnie figlarny numer Bonbon Lakritz oraz zadziorny pokaz Dirty Lilly.
Bonbon Lakritz

Dirty Lilly



Cudownie prezentowała się Coco de Chocolat. W czerwieni jej do twarzy!
Coco de Chocolat
 W drugiej części imprezy moje serce skradła niesamowita Greta Qamar z Berlina. Jej oniryczny, inspirowany podwodnym światem taniec, przepiękny kostium, świetnie dobrana muzyka oraz niesamowite sztuczki z perłową kulą sprawiły, że występ ten całkowicie mnie oczarował.
Greta Qamar
Greta Quamar
Część drugą zakończył występ Czerwonego Kapturka i Złego Wilka czyli Iriny oraz Feza Wrecker.

Trzecią część imprezy otworzył występ rudowłosej Red Julietty. Z wielką przyjemnością oglądam kolejne wcielenia tej artystki, coraz bardziej dopracowane i coraz bardziej pomysłowe. 
Red Juliette i jej szafa grająca
  Kolejny występ należał do Juicy Jane. Wpisany w stylistykę lat 20. zachwycał doskonałą choreografią i pięknie dopracowanym strojem.
Juicy Jane i jej gwiazdeczki
Miss Diamond, kolejna artystka spoza Polski, udowodniła, że w burlesce nie liczy się rozmiar ubrania, które nosisz na co dzień, ale charyzma, dzięki której publiczność z entuzjazmem reaguje na każdy ruch. 
Miss Diamons wie jak kręcić nasutnikami
 Marianne Cheescake zakończyła imprezę występem w klimacie lat 20.

 Wszystkich spragnionych burleskowych emocji zapraszam 9 listopada do Łodzi! Wiele artystek, które zaprezentowało się podczas urodzinowej imprezy BettyQ, pojawi się także tutaj. Tego nie możecie przegapić.
Wszystkie zdjęcia - dzięki uprzejmości Nosferat Factory

No comments:

Post a Comment