Sukienka w stylu lat 50. - skalary i welonki


Próbuję sobie przypomnieć, kiedy po raz ostatni kupiłam ubranie bądź inny element garderoby w zwykłej, regularnej cenie. Wydaje mi się, że było to jakoś na początku roku, a powodem tego była wyższa konieczność (kozaki na zimę jednak są potrzebne). Dlaczego o tym piszę? Sukienkę, którą tu widzicie nabyłam ze zniżką i to sporą (95 zł zamiast 256 zł).
Skoro współczesne marki przekonują mnie kilka razy do roku, że ubrania z ich kolekcji warte są 50 czy 30% swojej początkowej ceny, to przecież nie będę się spierać. Nie widzę sensu w kupowaniu jakiejkolwiek rzeczy do ubrania w regularnej kwocie, skoro za dwa, góra trzy miesiące te same produkty znajdę na wyprzedaży w o wiele niższej cenie.
Zresztą - rzeczy nowych, z pierwszej ręki jest w mojej szafie coraz mniej (nie wliczam do tego butów czy bielizny z wiadomych powodów) i myślę, że sytuacja ta raczej się nie zmieni. Powoli pozbywam się ubrań, których nie nosiłam w ciągu ostatnich dwóch lat i robię miejsce dla tych, w których dobrze się czuję, dobrze wyglądam i które po prostu lubię.
Sukienka urzekła mnie nie tylko krojem inspirowanym latami 50., ale również wzorem tkaniny, także nawiązującym do stylu tamtych lat. 





Zapraszam do zaglądania na moje aukcje na Allegro (link w zakładce po lewej stronie). Co jakiś czas pojawiają się kolejne ubrania i dodatki.

Sukienka Fever London%/ Kapelusik - Flapper Dashery via Etsy.com

Chociaż w dzieciństwie byłam posiadaczką akwarium (były w nim przede wszystkim gupiki, ślimaki i glonojady), więcej gatunków ryb nie rozpoznałam :)

No comments:

Post a Comment